Asortyment startowy za 500 zł netto – jak skompletować pierwsze zamówienie w hurtowni biżuterii
Pierwsze zamówienie w hurtowni biżuterii jest jak pierwsza lista zakupów w nowym mieszkaniu: łatwo kupić rzeczy ładne, a nie kupić potrzebnych. Poniżej pokazujemy, jak za około 500 zł netto zbudować asortyment, który sprzeda się w 4–6 tygodni i powie Ci, w co inwestować dalej.
Dlaczego właśnie 500 zł
To kwota, która przy cenach hurtowych stali chirurgicznej daje 60–80 sztuk – wystarczająco, żeby stoisko lub pierwsze aukcje nie wyglądały pusto, ale nie tyle, żeby zamrozić gotówkę. W wielu hurtowniach to także pierwszy próg rabatowy; w Marsandii od 500 zł netto zakupów w ciągu roku nalicza się stały rabat 5 %, rosnący z obrotem aż do 20 %. Nie trzeba wydać tego w jednym zamówieniu – liczy się suma z 365 dni.
Podział budżetu: 40 % kolczyki, 25 % naszyjniki, 20 % bransoletki, 15 % pierścionki
Kolczyki sprzedają się najczęściej i najłatwiej (nie ma rozmiaru, nie trzeba mierzyć), dlatego dostają największą część budżetu. Naszyjniki mają wyższą cenę jednostkową i robią obrót. Bransoletki są dodatkiem do koszyka. Pierścionki są najbardziej „ryzykowne” przez rozmiar – kup tylko najczęstsze (16–18 mm) i modele regulowane. W praktyce: około 200 zł na kolczyki, 125 zł na naszyjniki, 100 zł na bransoletki, 75 zł na pierścionki.
Bestsellery bezpieczne na start
Są motywy, które sprzedają się w każdym sklepie i w każdym sezonie: serce, symbol nieskończoności, drzewko życia, gwiazdka, koniczyna, litera (inicjał), małe kółka i sztyfty z cyrkonią. To nie jest kwestia gustu, tylko statystyki – takie wzory kupuje się na prezent „w ciemno”. Dopiero po nich dokładaj rzeczy bardziej charakterystyczne: motyle, księżyce, zwierzęta, biżuterię kolorową.
Czego nie kupować na początku
Dużych kolczyków „statement” (sprzedają się rzadko i tylko w określonym stylu), pierścionków w skrajnych rozmiarach, biżuterii dziecięcej (osobna grupa klientów), drogich kompletów powyżej 100 zł na półce, więcej niż 2 sztuk jednego wzoru, dopóki nie wiesz, że rotuje. Zasada: szerokość wzorów tak, głębokość zapasu nie.
Przykładowa lista 35 pozycji z cenami detalicznymi
Kolczyki (14 wzorów): 4 × sztyfty z cyrkonią (19 zł), 3 × małe kółka 10–15 mm (24 zł), 3 × sztyfty z motywem serce/gwiazdka/koniczyna (19 zł), 2 × drobne wiszące (29 zł), 2 × kółka pozłacane (29 zł). Naszyjniki (9 wzorów): 3 × celebrytka z zawieszką serce/nieskończoność/drzewko (39 zł), 2 × łańcuszek z literą (39 zł), 2 × łańcuszek 45 cm bez zawieszki (29 zł), 2 × pozłacany z cyrkonią (49 zł). Bransoletki (7 wzorów): 3 × łańcuszkowa z zawieszką (29 zł), 2 × sztywna otwarta (35 zł), 2 × sznurkowa ze stalowym elementem (19 zł). Pierścionki (5 wzorów): 3 × regulowane z cyrkonią (29 zł), 2 × obrączka gładka 3 mm rozm. 17 (25 zł). Takie zestawienie, po dwie sztuki każdego wzoru, mieści się w budżecie 500 zł netto w hurtowni Marsandia, a wartość sprzedaży całości to około 2 000 zł brutto.
Jak sprawdzić rotację po 30 dniach
Po miesiącu zrób proste zestawienie: wzór → ile sprzedano → ile zostało. Wszystko, co sprzedało się w obu sztukach, domawiasz po 3–4 sztuki. Co sprzedało się w jednej – zostawiasz bez domawiania. Co nie sprzedało się wcale – przeceniasz albo pakujesz w komplety. Drugie zamówienie będzie już „Twoje”, oparte na Twoich klientkach, a nie na poradniku – i to jest właściwy moment, żeby zwiększyć budżet.
Trzy rzeczy, o których zapomina każdy początkujący
Po pierwsze: opakowania – woreczki, kartoniki i wkładki z instrukcją pielęgnacji trzeba kupić osobno, a kosztują 50–100 zł na start. Po drugie: zapasowe zapięcia i motylki do kolczyków, bo klientki gubią je w pierwszym tygodniu. Po trzecie: jedno miejsce, w którym zapisujesz stany i sprzedaż – zwykły arkusz w telefonie wystarczy, byle był prowadzony od pierwszego dnia.
Jak nie dać się ponieść przy pierwszym zamówieniu
Katalog z 1600 wzorami działa na wyobraźnię – i to jest pułapka. Zanim otworzysz hurtownię, zapisz na kartce, kto jest Twoją klientką (wiek, styl, ile wydaje) i gdzie sprzedajesz. Potem trzymaj się listy z tego poradnika, dopuszczając najwyżej pięć „własnych” wyborów. Wzory, które podobają się Tobie, niekoniecznie podobają się klientkom; wzory z listy sprzedają się statystycznie wszędzie.
Leave a Reply